poniedziałek, 1 lutego 2016

Ani żadnej rzeczy - S.M. Borowiecky | Recenzja książki

Ani żadnej rzeczy - S.M. Borowiecky | Recenzja książki
Polski Dan Brown w spódnicy - cud, miód i orzeszki...


Kocham mroczne klimaty, nieodkryte dziejowe zagadki, wszystko to, co sprawia, że w głowie pojawia się pytanie: a co by było gdyby? To są moje klimaty i kiedy widzę coś, co mogłoby się w nie wpisywać, wyciągam łapki i od razu chce brać. Nie inaczej było, kiedy napisała do mnie autorka książki "Ani żadnej rzeczy" - Sandra Borowiecka.

Przyznam szczerze, że spodobał mi się podesłany przez nią opis książki, ale po chwili zastanowiłam się, czy to aby nie będzie kolejny niewypał, jakich podesłano mi już wiele. Na szczęście się myliłam, to było to, co tygrysy lubią najbardziej.

Ani żadnej rzeczy

Ani żadnej rzeczy - S.M. Borowiecky

Stron: 234
Wydawnictwo: Szpalta

Od początku uderzało mnie w tej książce podobieństwo do Kodu Leonarda da Vinci, na początku myślałam sobie nawet, że może będzie to próba powielenia tego w innym schemacie, ale znowu pudło. Książka była inna, autonomiczna, co prawda kojarzyła się momentami ze słynnym kodem, ale pozostała sobą. Jestem ostatnio bardzo wybredna, jeżeli chodzi o książki. Naprawdę aż sama się sobie dziwię, jednakże kiedy mówię, że coś mi się podobało, to musiało być to naprawdę dobre. Ani żadnej rzeczy była dobra.

Tego było mi teraz trzeba


Co ciekawe ta książka idealnie wpisała się w moje ostatnie zainteresowania. Dosłownie kilka tygodni przed jej odebraniem zaczęłam się bardzo mocno interesować II wojną światową i sylwetkami najważniejszych, nazistowskich notabli. Dzięki temu nic mnie nie zaskoczyło, postacie takie jak Otto Rahn czy hasła takie jak Źródło Życia były mi doskonale znane, a dzięki temu powieść zrozumiała i całkiem rzeczywista. Gdyby nie te wcześniejsze zainteresowania, podejrzewam, że nie zrobiłaby na mnie takiego wrażenia. Mało tego, ja dość mocno utożsamiam się z przekonaniami autorki i dzięki temu automatycznie ją polubiłam. :)

Książka Sandry Borowieckiej


Kinga do rzeczy - o czym to jest?


Książka "Ani żadnej rzeczy" to historia Soni, która została wplątana w zagadkę liczącą sobie - nie tak, jak można podejrzewać, dziesiątki lat - ale wręcz tysiące lat. Niczego nieświadoma Sonia traci babcię, przyjeżdża zidentyfikować i odebrać jej ciało, ale okazuje się, że babcia zostawiła jej niespodziewaną i dość złowrogą schedę. Wychodzi na jaw, że Sonia wcale nie jest tą osobą, jaką przez całe życie myślała, że jest. W odkryciu prawdy pomoże jej ksiądz Piotr i wielu innych, mniej lub bardziej przypadkowych bohaterów.

Jeżeli jesteśmy już przy bohaterach, to ich tu naprawdę nie brakuje, przez cały czas pojawia się ktoś nowy, wpada na chwilę, jak po ogień, namąci, zostawi jeszcze więcej problemów i zniknie, a biedna Sonia... no cóż, jej delikatność będzie walczyć z uporem i odwrotnie. Raz zapłacze, raz zaciśnie zęby, ale zrobi co trzeba.

Poniosła się, i stanęła jak wryta, z szeroko otwartymi ustami gapiąc się po kolei na każde płótno oprawione w miedziane ramy, jakby nie mogła uwierzyć w dwuznaczność, jaka cechuje postać Jezusa. Cokolwiek autor lub autorka, miał na myśli, wykazał się daleko idącą odwagą, podobnie jak ten, kto zdecydował się zawiesić je na ścianie w kaplicy.

Najeździ się bidula, naryczy i nawkurwia (ups - nadenerwuje), ale w końcu otworzą się jej oczy. Dowie się, kim jest i co ma zrobić. Nigdy nie będzie wiedziała kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem. Tak naprawdę wśród tłumu ludzi będzie mogła liczyć tylko na siebie.

Jedna rzecz tylko mnie wkurzy w całej lekturze - zakończenie. To końcówka tego typu, jak w serialu, zostawiają Cię w najbardziej traumatycznym momencie i idą litery. Dobrze, że autorka ma zamiar powieść kontynuować, bo bym się tam do niej przejechała osobiście, co by mi zakończenie przedstawiła jak się należy. No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kolejną część. Opłaca się, bo przyjemne to było, edukujące i dające do myślenia. To książka w stylu tych, które po zakończeniu zawsze pozostawiają za sobą pytania, domniemania i niedopowiedzenia. Które wyrywają człowieka z codziennego letargu i mówią: ej, a weź spójrz na to pod innym kątem.

Jeżeli "Ani żadnej rzeczy" S.M. Borowiecky wpadnie wam w ręce, to nie wahajcie się. Brać, kupować lub wypożyczać i do domu z tym. Długie nie jest, czyta się lekko, na taką aurę jak teraz to w sam raz. Ten, kogo pasjonuje religia i wojna, będzie wniebowzięty, a i na okładkę ładną można popatrzeć i strony powąchać, bo pachną ładnie, jak mało które. Ja tam książki wącham, takie mam literackie zboczenie i powiem wam, że jedne drugim nierówne. Na tej książce nawet zasnąć możecie i będzie jak ten plasterek Aromactiv czy jak mu tam.

Borowiecka dobrze pisze i zna się kobita na rzeczy, można ją wziąć do pociągu, do łóżka, na nudny wykład albo na wakacje i nie zawiedzie. Dostarczy informacji, ruszy wam trochę komórki mózgowe i zostawi w niedosycie - tak jak być powinno.

środa, 16 grudnia 2015

Książki, które warto przeczytać - poradniki motywacyjne

Książki, które warto przeczytać - poradniki motywacyjne
Nie masz siły lub ochoty iść przed siebie? Nie wiesz jak się zmotywować i ruszyć z miejsca? Nie czekaj biernie, chwyć za poradnik i naucz się tego, jak brać życie pełnymi garściami.

Poradniki motywacyjne są jednymi z moich ulubionych książek. Dosłownie kocham je za te pokłady energii i pomysłów, jakie potrafią nam dać. Jeżeli więc ciekawią Cię książki, które warto przeczytać i też skłaniasz się w kierunku motywacji, to zerknij na moje propozycje. Książki, których recenzje ukazały się na blogu, są dodatkowo podlinkowane tak, żeby można było się z nimi dokładniej zapoznać.

Jeżeli natomiast ciekawią Cię biograficzne książki warte przeczytania, to zapraszam tutaj -> biografie, a póki co zaczynamy.


Jesteś cudem

 Jesteś cudem - Regina Brett


Jak zareagujesz, kiedy ktoś powie Ci, że jesteś cudem? Prawdopodobnie się speszysz, no bo to przecież dość mocne słowa, a i skromności w nich niewiele. Jednak będziesz w błędzie, bo naprawdę jesteś cudem, tylko czasami potrzebujesz usłyszeć to od innych ludzi. Autorka książki, Regina Brett przygotowała dla czytelników 50 historii, które mogłyby się zdarzyć każdemu z nas i pokazała, że zawsze mamy wybór. Możemy żyć tak, jak chcemy i osiągnąć to, co innym wydaje się być niemożliwe. Nie ma takiej rzeczy, która mogłaby zatrzymać zdeterminowanego człowieka, który chce zaznać szczęścia. Ciebie też nic nie powstrzyma, tylko musisz w to uwierzyć.


Sekret

Secret - Rhonda Byrne


Secret to fantastyczna książka, która stała się światowym bestsellerem. Na jej podstawie nakręcono doskonały, motywujący film pod tym samym tytułem. Książka skupia się przede wszystkim na prawie przyciągania oraz sposobach, dzięki którym możemy znacząco poprawić swoje życie. Moim zdaniem jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka motywacji i tej iskry zapalnej, dzięki której będzie można wprowadzić pozytywne zmiany w swoim życiu. Recenzje znajdziesz - Sekret.


Zero ograniczeń

Zero ograniczeń - Joe Vitale


Zero ograniczeń to wspólne dzieło jednego z najlepszych mówców motywacyjnych na świecie, milionera Joe Vitale i doktora Hew Lena. Książka traktuje w pewien sposób o hunie, ale jednocześnie pokazuje nam, że nie ma takiej rzeczy w życiu, której nie dałoby się zmienić odpowiednim podejściem. Poradnik ten przedstawia fantastyczną, uproszczoną wersję Hooponopono, metody, która wywodzi się z Huny. Jeżeli szukasz książki, którą warto przeczytać, to na Zero Ograniczeń możesz stawiać w ciemno. Podobała się praktycznie każdemu, kto ją czytał i z kim miałam okazje o niej porozmawiać.



Zjedź tę żabę

Zjedz tę żabę - Brian Tracy


Czy może być coś gorszego od zjedzenia żywej żaby? Chyba niewiele rzeczy, ale dla niektórych ludzi odkładanie wszystkiego na potem i brak zapału do pracy bywają praktycznie tak samo uciążliwe, jak zjedzenie żaby na śniadanie. Na szczęście Brian Tracy ma na to metody. Zawarł w swojej książce 21 sposobów, dzięki którym do wszystkiego zaczniesz podchodzić z energią, a konieczne zadania wykonasz bez marudzenia.


Obudź w sobie olbrzyma

Obudź w sobie olbrzyma - Anthony Robbins


Anthony Robbins to niezwykle przystojny, inteligenty i zmotywowany facet. Pokazał ludziom na całym świecie, że nie ważne jest, skąd pochodzimy, co robimy i jaki jest nasz status społeczny - zawsze możemy stać się mistrzami własnego życia. Robbins krok po kroku pokazuje, jak wyjść z pozycji ofiary i złapać życiowego byka za rogi i jak w końcu zacząć być takim człowiekiem, jakim chcieliśmy być od zawsze. Nie jest to trudne, trzeba tylko widzieć jak się za to zabrać i mieć przed sobą jasno określony cel.

Efekt motyla

Efekt motyla - Kamil Cybulski


Czy wiesz, że trzepot skrzydeł motyla na jednym krańcu świata, jest w stanie wywołać huragan na drugiej półkuli? Czasami od jednej decyzji zależy cała nasza przyszłość i trzeba wiedzieć jak i kiedy tę decyzję podjąć. Czasami musisz rzucić wszystko na jedna kartę i zaryzykować. Zrobił tak autor książki, najmłodszy milioner w Polsce - Kamil Cybulski. Od zera doszedł do wielkich pieniędzy i pokazał innym, że dla chcącego nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba mieć tylko wizję. Jego książka jest wzruszająca, opowiada historię nastolatka, który uwierzył w siebie i swoje możliwości, a później konsekwentnie osiągał sukces za sukcesem. Ty też tak możesz.


Bogaty albo biedny

Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie - T.Harv Eker


Zanim Harv Eker stał się milionerem, imał się różnych zajęć z lepszym lub gorszym skutkiem. Aż tu pewnego dnia zrozumiał, że stan naszego portfela nie zależy do rodzaju pracy, jaką wykonujemy, miejsca zamieszkania czy koniunktury, lecz od stanu naszego umysłu. Kiedy zrozumiał sekret bogatych ludzi, zaczął wdrażać w działanie ich sposób myślenia i z roku na rok stawał się coraz zamożniejszy. Wiele osób, które do tej pory zastosowało się do jego rad, również znacznie poprawiło swój status majątkowy. Bogaty albo biedny to takie vademecum dla każdego, dla kogo średnia krajowa to za mało i kto chce przestać martwić się o pieniądze. Książka zmotywuje nie tylko do ich zarabiania, ale również do innego patrzenia na nie. Tutaj masz pełną recenzję - Bogaty albo biedny.

Przedstawiałam Ci książki, które warto przeczytać obracając się w tematyce motywacji i rozwoju osobistego. To oczywiście zaledwie czubek góry lodowej, ale pozycje te najbardziej zapadły mi w pamięć. Wszak każdy z nas potrzebuje czasami takiego drogowskazu, który pokaże mu, czy warto jeszcze przeć przed siebie, czy póki co możemy spocząć na laurach. Ja na szczęście nie lubię się zatrzymywać, więc każda, mądra książka jest mile widziana.

sobota, 12 grudnia 2015

Wojny żywiołów. Przebudzenie ziemi: Udręczeni - Michał Podbielski - Recenzja książki

Wojny żywiołów. Przebudzenie ziemi: Udręczeni - Michał Podbielski - Recenzja książki
Skomplikowana fantastyka - w sam raz na jesień lub na noce, kiedy nie możesz zasnąć...

Imperium Koralu ma zacieśnić swoje więzy z królestwem Wysokich Stepów. Stać ma się to poprzez związek małżeński piętnastoletniej Juliany i jej świeżo poślubionego męża Nemzisa. Parę czeka upojna noc, która przypieczętuje połączenie się dwóch krain. Jednakże Juliana nie spędzi ten nocy w objęciach męża, zostanie zgwałcona i wyrzucona przez okno i wydaje się, że happy endu nie będzie. Chcecie czytać dalej? Ja tak.

Wojny żywiołów

Wojny żywiołów. Przebudzenie ziemi: Udręczeni - Michał Podbielski

Wydawnictwo: Żywioły

Stron: 671

 

Książkę dostałam od autora dobre kilka miesięcy temu i nijak nie mogłam się za nią zabrać. A to nawał pracy, a to choroba, czyli można powiedzieć, że jak nie urok, to... rozwolnienie. W końcu jednak udało mi się zasiąść do lektury i nawet się cieszę, że stało się to tak późno. "Wojny żywiołów" Michała Podbielskiego to pozycja skomplikowana i zawiła, a więc wymagła poświęcenia jej należytego czasu i maksymalnie dokładnej lektury.

Jak tu się nie zgubić w tych żywiołach? 


Powieść ma wiele wątków jest bardzo rozbudowana, a ilość występujących w niej bohaterów jest doprawdy imponująca. Muszę przyznać, że autor musiał się z tym nieźle napracować, a i planowania musiało być tutaj sporo. Tytułowe żywioły znaleźć możemy niemalże w każdej części książki, a do tego dochodzi nam jeszcze cała masa realistycznych i mniej rzeczywistych postaci. Śledzimy losy politycznych rozgrywek, żołnierzy, a także istot boskich i magów. Błędem byłoby jednak patrzeć na tę książkę tylko pod kątem historii, która się w niej toczy. Tutaj trzeba spojrzeć głębiej, dostrzec metaforyczne przesłania i wyższe idee, które zostały umiejętnie wplecione w treść.

Mazibis zakończył przed chwila liturgię i właśnie przygotowywał zwierciadło wody do odbioru raportów z odległych części Imperium. Duża marmurowa misa wypełniona była krystalicznie czystą wodą. Skupił się i zagłębił w modlitewnym transie. Kapłani nie używali magii jak magowie. Nie potrzebowali dostępu do Tamy, ani poszerzania Koryt w umyśle.

Mocne i słabe strony książki 

Na pochwałę zasługuje przede wszystkim autentyczność opisów i emocje, które biją z każdej strony. Mamy tutaj dużo brutalności, wiele wzlotów i upadków oraz ciągłą walkę i mieszaninę charakterów, które raz się dopełniają, a innym razem wykluczają. Z racji złożoności utworu, niezwykle pomocne są mapki, które znajdują się na początku książki. Dzięki nim czytelnik może łatwiej rozeznać się w tym, gdzie dzieją się dane zdarzenia. Mamy tutaj dynamikę, dosłownie szybkie kardy jak z filmu, które na chwilę informują nas o czymś i przenoszą zaraz w całkiem inną rzeczywistość.

Tym, co nie do końca mi się podobało, był sposób wydania książki. Czytanie jej w soczewkach było dość trudne. Czcionka nie należy do moich ulubionych, a sposób zadrukowania stron sprawia, że treść jest ściśnięta. Strony mają bardzo małe marginesy a przy ponad 600 stronach rozłożenie książki tak, żeby "doczytywać" skrajne słowa przed marginesami, było dla mnie po prostu trudne. Ubóstwiam szerokie marginesy i uprasza się wydawców: drukujcie mniej tekstu na stronie. Z pewnością ułatwi to czytanie.

Czy Wojny Żywiołów mnie udręczyły?


Szczerze mówiąc, kiedy przeczytałam podtytuł "Udręczeni", pomyślałam sobie, że to może być droga przez mękę, ale wcale tak nie było. Co prawda początek książki jest ciężki, ale jeżeli przejdzie się go skrupulatnie, to później idzie już z górki. Z pewnością tej książki nie da się czytać w biegu. Żeby wydobyć całe jej piękno, należy poświęcić na czytanie odpowiednią ilość czasu. "Wojny żywiołów" Michała Podbielskiego wciągają, ale tylko wtedy, kiedy damy im na to szansę. W wojnę trzeba się przecież angażować na całego. Ktoś, kto wychodzi tylko popatrzeć, prędzej czy później zaliczy gdzieś kulkę...

P.S. Próbowałam książce za wszelką cenę zrobić ładne zdjęcia. Ustawiam ją na wszelakie możliwe sposoby, w różnym świetle, fotografowałam na różnych ustawieniach aparatu, a ona jak na złość nie chciała współpracować. Macie jakieś sposoby na dobre fotografowanie lśniących okładek i innych, odbijających światło powierzchni?

środa, 21 października 2015

Jakie książki na prezent? Najlepsze książki, jakie możesz podarować w prezencie

Jakie książki na prezent? Najlepsze książki, jakie możesz podarować w prezencie
Chcesz dać komuś książkę w prezencie? Tutaj znajdziesz inspiracje.

Dając komuś prezent, dajesz siebie. Pokazujesz, jak bardzo zależy Ci na kimś i im bardziej wyszukany i lepiej dopasowany jest dany prezent, tym więcej radości wywołuje u obdarowanego. Jeżeli zastanawiasz się co podarować, to wiedz, że książka w prezencie to pomysł ponadczasowy i bardzo elegancki.

Jaką książkę dać w prezencie?


Wszystko zależy od tego, jakie upodobania ma dana osoba. Dlatego też najlepiej zastanowić się przez chwilę, co ją najbardziej pasjonuje albo czym lubi się otaczać. Istnieje jedna, prosta zasada: książki na prezent powinny odpowiadać stylowi życia i zainteresowaniom danej osoby. Nie ma co na siłę wciskać komuś czegoś, co podoba się tylko nam. :)

Książki na prezent na urodziny


Książki na prezent na urodziny

 Mamy tutaj i coś dla Pań i coś dla Panów.

1. Bracia Kliczko. Z kozackiego rodu... - Słowiński Przemysław, Uhl-Herkoperec Danuta
Wydawnictwo: Videograf SA

Wszystko, co chcesz wiedzieć o braciach Kliczko. Perypetie sławy, pieniędzy, filantropii i... seksu.

2. Tylko dla mężczyzn. Prosty i jasny przewodnik po kobiecej duszy - Feldhah Jeff, Feldhah Shaunti
Wydawnictwo: Esprit

Pozycja, która pozwala zrozumieć kobietę, jej potrzeby, dążenia i pragnienia.

3. Twarz rzeźbią emocje. O sztuce czytania z twarzy - Bierach Alfred J.
Wydawnictwo: Astrum

Czy wiesz, że każda nasza emocja, absolutnie każde odczucie jest zapisane na twarzy? Z tą książką możesz rozszyfrować swojego rozmówcę. Wystarczy tylko jedno spojrzenie.

4. Złoty pociąg i tajemnice skarbów Polski - Włodzimierz Antkowiak
Wydawnictwo: Bellona

W szale szukania Złotego Pociągu autor znalazł doskonały sposób na rozgłos i zarobek. Przedstawił to, o czym dzisiaj się mówi i bardzo dobrze mu to wyszło.

Książki w prezencie dla żony, matki, siostry i teściowej

 

Książki dla żony, matki i teściowej



1. Dom pełen harmonii - O'Leary Christa

Wydawnictwo: Studio Astropsychologii

Książka pokazuje, jak wprowadzić ład w swoje życie i mieszkać w przestrzeniach, które oczarują Cię swoim urokiem i funkcjonalnością.

2. Klub 50+ - Mariola Bojarska-Ferenc
Wydawnictwo: Burda Publishing

Nie jest ważne czy masz 50, czy 60 lat. Na zdrowie, radość i karierę tak naprawdę nigdy nie jest za późno. Trzeba tylko chcieć, a świat w każdym wieku stanie do nas otworem.

3.  Tajemnica rodu Sogliano - Madignani Sveva Casati
Wydawnictwo: Prószyński Media

Ród Sogliano to miłość, władza i pieniądze, ale także tajemnice, które porwą każdą miłośniczkę ekscytujących historii obyczajowych.

4. Jak zostać kobietą sukcesu? - Ewa Anna Swat
Wydawnictwo: Marina

Sukces niejedno ma imię. Dla jednych jest równoważny ze spełnieniem zawodowym, dla innych z cudowną rodziną. Z tą książką odkryjesz go na nowo. W pełni.

Książki na prezent dla brata, męża, ojca i kochanka


Książki dla facetów

1. Jak prowadzić. Niezrównany poradnik napisany przez byłego Stiga - Ben Collins
Wydawnictwo: Insignis

Były Stig z Top Gear pokazuje, jak stać się mistrzem kierownicy w każdych warunkach i w każdym aucie. Nauczy jeździć każdego, od dwudziestolatka po starszego pana.

2. Jestem najprzystojniejszym facetem na świecie - Cyril Massaratto
Wydawnictwo: Albatros

Opowieść o człowieku, którego przekleństwem jest... jego uroda. Co byś zrobił, gdyby ludzie zatrzymywali się na Twój widok, żeby Cię podziwiać? Najprzystojniejszy mężczyzna na świecie nie ma łatwo.

3.  Kolekcjoner - Alex Kava
Wydawnictwo: Harper Collins

Agentka FBI ma za zadanie rozwikłać sprawę wyłowionych z rzeki ludzkich szczątków. Do wybrzeży Florydy zbliża się huragan, a czas nagli? Czy policja zdoła rozwiązać zagadkę?

4. Fitrness dla mężczyzn - Tomasz Brzózka
Wydawnictwo: Siedmioróg

Kto powiedział, że fitness jest dla kobiet, a dla mężczyzn jest siłownia? Panowie mogą odnieść doskonałe sukcesy z treningami, które rzeźbią i budują ciało milimetr po milimetrze.

Książki na prezent na dla dzieci


Książki dla dzieci

 1. Doktor Dolittle i jego zwierzęta - Hugt Lofting
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Propozycja dla młodszych dzieci, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki z literaturą. Uwielbiany przez wszystkich doktor Dolittle pokazuje pozytywną postawę, której warto uczyć dziecko od najmłodszych lat.

2.  101 rzeczy, które musisz zrobić zanim dorośniesz - praca zbiorowa
Wydawnictwo: Wilga

Pierwszy, motywacyjny poradnik dla Twojego dziecka. Dzięki niemu dziecko zaczyna ćwiczyć wyobraźnie i myśleć perspektywicznie, a jego apetyt na życie rośnie.

3. Rekordy zwierząt - Derek Harvey
Wydawnictwo: Zielona Sowa

W książce przedstawionych zostało sto zwierząt, które są rekordzistami, najszybciej biegaj, pływają, są największe lub najgłośniejsze. To prawdziwa skarbnica wiedzy, która sprawi, że dziecko zacznie zapamiętywać ciekawostki.

4. Kevin sam w domu - praca zbiorowa
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Historia znana chyba każdemu. Jeżeli Twoje dziecko zapragnie kiedyś wysłać Cię na inną planetę, podsuń mu właśnie tę książkę.

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wysłać Cię do księgarni i... kupuj, kupuj książki na prezent. :)

niedziela, 18 października 2015

Po drugiej stronie - Michael H. Brown | Recenzja książki

Po drugiej stronie - Michael H. Brown | Recenzja książki
Umierasz i co? Niebo? Piekło? A może nic?

Kiedyś przyjdzie Ci się z tym zmierzyć. Niestety od tego nie ma ucieczki. Kiedyś umrzesz, ja umrę i wszyscy umrzemy. Dlatego też dobrze byłoby wiedzieć, co jest po drugiej stronie...

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam tematykę reinkarnacji i jej podobne. Przeczytałam już kilka takich książek i zawsze byłam nimi zachwycona. Kiedy więc nadarzyła się okazja do przeczytania książki "Po drugiej stronie" Michaela H. Browna, nie wahałam się ani chwili. Podtytuł "Dowód na życie po śmierci" uderzył we mnie niczym najlepszy slogan reklamowy. Jakie są moje wrażenia z całości? O tym poniżej.

Po drugiej stronie

Po drugiej stronie - Michael H. Brown

Stron: 253
Wydawnictwo: M

Okładka jest fantastyczna, po prostu ją uwielbiam i każde spojrzenie na nią sprawia, że dosłownie się rozmarzam. Tytuł jest tak idealnie wkomponowany w całość, taki ozdobny. Książka moim zdaniem prezentuje się po prostu zjawisko. A co mamy w środku? No cóż, jeżeli podejrzewacie, że życie tak naprawdę nie kończy się w momencie śmierci ciała, to będziecie zachwyceni.

Tradycyjny pogląd głosi, że kiedy umiera ciało, człowiek na zawsze odchodzi, znika. Proces rozkładu ciała na zawsze zaciera ślady naszej obecności na ziemi i zostają tylko wspomnienia. Tymczasem doświadczenia tysięcy ludzi na całym świecie zdają się temu przeczyć. Ci, którzy doświadczyli śmierci klinicznej, przestają bać się odchodzenia, wiedzą, że tam, po drugiej stronie jest dla nich nowy, nawet lepszy świat.

Mój świat ograniczał się do ciemności. Miałam pełną świadomość, ale nie rejestrowałam nic poza własnym istnieniem. Odczuwałam trudne do opisania poczucie miłości i ciepła. Tak pewnie czuje się dziecko w łonie matki. Nie chciałam stamtąd odchodzić, bo wypełniało mnie przekonanie, że właśnie takiej rzeczywistości szukałam przez całe swoje życie. Ten stan rzeczy mógłby nawet pretendować do miana absolutnej pełni pod każdym względem, z wyjątkiem jednego - samotności.
Książka Michaela H. Browna

Autor książki "Po drugiej stronie", Michael H. Brown przeprowadził setki wywiadów z ludźmi, którzy doświadczyli stanu śmierci klinicznej. Część z nich doskonałe wiedziała, co działo się z ich ciałami w momencie, kiedy fizycznie byli nieprzytomni. To, że ich reanimowano, że przeprowadzano na nich skomplikowane operacje, wcale nie przeszkodziło im w tym, żeby obserwować swoje ciała i otoczenie wokoło. Widzieli wszystko bardzo dokładnie, byli w stanie powtórzyć, co mówił między sobą personel medyczny, który ich ratował.

Co jest po drugiej stronie?

Doniesienia tak wielu ludzi na całym świecie, spójność ich doświadczeń i schematyczność przestawianych przez nich procesów nie może być przypadkiem. Według Browna niemożliwe jest, żeby tak wielu ludzi wytworzyło w swoim umyśle imaginację. Widocznie fizyczne życie nie kończy naszej egzystencji. Wygląda na to, że tylko zmieniamy postać. Nasza prawdziwa istota opuszcza ciało i przechodzi dalej, do Boga, do innego wymiaru, do nieba - jak zwał tak zwał, w każdym razie na drugą stronę.

Książka jest fantastyczna w swojej prostocie. Mogę się przyczepić tylko do tego, że bardzo mocno skłania się w kierunku religijności. Nie jest bezstronna, nie znajdziemy w niej ateistycznego podejścia. Wręcz przeciwnie, będzie ono mocno chrześcijańskie. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest wartościowa i otwiera oczy na wiele spraw. Dzięki niej możemy się na chwilę zastanowić, a nawet uspokoić, bo skoro tak wielu ludzi twierdzi, że TAM jest tak cudownie, to chyba nie ma się czego bać, prawda?


Copyright © Literutopia , Blogger