niedziela, 7 lipca 2013

Najgorsze typy kobiet!

Najgorsze typy kobiet!
Jakiś czas temu opublikowałam na blogu zestawienie pt. Najgorsze typy facetów i obiecałam, że zamieszczę za jakiś czas podobny humorystyczny tekst dotyczący kobiet. W komentarzach pojawiło się radosne oczekiwanie, więc aby nie trzymać nikogo dłużej w niepewności, oto:

Którym typem jest ta pani?

   Najgorsze typy kobiet 


1. Księżniczka na ziarnku grochu - wiecznie coś jej przeszkadza, a to bucik za ciasny, a to sukienka za szeroka. Prawdopodobnie była jedynaczką. Rodzice i najbliższa rodzina nauczyli ją, że wszystko, z czego korzysta, powinno być idealne tak jak ona sama. Księżniczka nie zadowala się byle czym, ceni tylko wysoką jakość, a wszystko, co tych norm nie spełnia, uważa za kpinę z jej delikatności i wysublimowanego smaku. Księżniczka jest bardzo dumna i niekiedy wyniosła. Patrzy z góry na wszystko, czego nie rozumie. Oczekuje wiecznej pomocy i na każdym kroku pokazuje swoją bezradność. Duża uwagę przywiązuje do wyglądu i wystroju wnętrz, w których przebywa. Księżniczka kumpluje się tylko z innymi księżniczkami, pod warunkiem, że są od niej ciut brzydsze, mniej zamożne i obdarzone gorszym gustem. Księżniczka na życiowego partnera wybiera księcia - równie piękne i próżnego jak ona, ale za to obdarzonego stałym dopływem gotówki, dzięki któremu służba może usuwać spod jej pościeli ziarnka grochu.


Zalety: Jest piękną pokazową lalką, można się nią pochwalić w towarzystwie, aczkolwiek zapowiedzieć jej wcześniej należy, żeby nie otwierała nieproszona dziubka, bo zazwyczaj nic ciekawego do powiedzenia nie ma.
Wady: Wszystko jej przeszkadza, nigdy nie jest zadowolona. Jej buźka, zamiast świecić radosnym uśmiechem, wygięta jest zazwyczaj w podkówkę.




2.Skwarka - kobieta wielbiąca solarium ponad wszystkie świętości. Występuje w dwóch odmianach: Tleniona na biało blondyna o spalonej solaryjnymi lampami skórze i farbowany na czarno rudzielec, maskujący na siłę swoje pieg,i przy pomocy przesadzonej opalenizny.
Skwarka na siłę próbuje być piękna, ale intensywność zabiegów kosmetycznych, jakim się poddaje, mocno przekraczają dozwolony dla zdrowia pułap. Charakteryzują ją zazwyczaj długie, sztuczne paznokcie, sztuczne rzęsy i ogromny, eksponujący silikon dekolt. Skwarka na siłę chce być kimś, kim nie jest. Marzy jej się uroda mulatki bądź niespotykany w naturalnych warunkach na ziemi miks Skandynawki z Mulatką. Bezkrytycznie podchodzi do swojego wyglądu i nawet kiedy schodzi z niej skóra, jest przekonana o swojej niebywałej urodzie.

Zalety: To, co robi, daje jej wyższe poczucie własnej wartości i przekonanie o swej wyjątkowej naturze. Można porozmawiać z nią o kosmetykach, zawsze jest w stanie dać Ci "złotą" urodową radę, ale stosowanie jej bierzesz na własną odpowiedzialność.
Wady: Czasami wstyd pokazać się z nią w towarzystwie, wyjątek stanowi Halloween i spotkania Drack Queen.

3. Przemądrzała intelektualistka - jest najmądrzejszą kobietą świata. Ukończyła Harward, Yele i wszystkie najznamienitsze uczelnie tego świata. W rozmowie z nią nie wolno Ci podważać ani jednego jej zdania - w obronie własnej racji jest gotowa zabić. Zna się na wszystkim najlepiej, całą ludzką wiedzę ma w małym palcu. Jej rodzice najprawdopodobniej należą do jednej z wybranych grup: lekarze, nauczyciele, adwokaci, wykładowcy uniwersyteccy, fryzjerzy lub taksówkarze :) Intelektualistka wszystko bierze na poważnie, mało kiedy się uśmiecha, a żeby rozśmieszyć ją do łez, musiałbyś przedstawić zafałszowane roczniki statystyczne dotyczące sprzedaży pieluch tetrowych w latach 1995 - 2000. Intelektualista patrzy z góry na wszystkich, którzy nie noszą na plecach ksera ukończenia przynajmniej pięciu fakultetów. W jej obecności najlepiej jest milczeć lub... milczeć.

Zalety: Zawsze pod ręką masz najaktualniejszą encyklopedię. Nawet kiedy spłoną te w wersji drukowanej, a Internet zwariuje, ona znajdzie sposób, aby udowodnić Ci, że cykl półtrwania pierwiastków promieniotwórczych jest inny od tego, jakiego uczyłeś się w szkole.
Wady: Po pięciominutowej rozmowie z nią, Twój mózg kipi, wydając przy tym bulgoczące dźwięki. Nie możesz spodziewać się z jej strony pomocy, bo owszem wie jak ją wykonać, ale zanim się do tego zabierze, przedstawi Ci szczegółowe wytyczne Międzynarodowej Organizacji Zdrowia dotyczące zasad udzielania pierwszej pomocy.

4. Wieczna imprezowiczka - dla tej pani nie liczy się nic poza dobrą zabawą. Zna wszystkie kluby w mieście, wie, co jest trendy na parkietach i który barman przygotowuje najlepsze drinki. Całe jej życie składa się z nieustających epizodów krótkiej amnezji, tak, że potrafi przypomnieć sobie swój dzień tylko w granicach 16: 00-21: 00 (czas między dwudziestą pierwsza a szesnastą pozostaje czarna dziurą). Imprezowiczka ma paczkę dobrych znajomych, z którymi przerobiła w swoim życiu już kilkanaście cystern alkoholu. Na jej koncie opcjonalnie znajduje się też 7 tirów wypalonych papierosów i 4 męskie haremy zaliczonych facetów. Imprezowiczka nie myśli o jutrze, żyje chwilą, dobrze zarabia lub ma bogatą rodzinę, skądś w końcu trzeba brać pieniądze na zabawę. Ten typ kobiety nie stawia sobie za cel stabilizacji, żyje intensywnie i nierzadko krótko.

Zalety: Jest lubiana w towarzystwie (najbardziej we własnej zgranej grupie). Wygląda dobrze, jest rozgadana i zabawna. Zawsze wie, gdzie dzieje się coś ciekawego.
Wady: Nie stroni od używek, ma gdzieś autorytety i zasady moralne. Jest pierwszą zwolenniczką wprowadzenia anarchii i zalegalizowania marihuany.

5. Rozlazła mameja - nigdy nie wie, co jest grane, nie rozumie żartów, wygląda jak menel spod budki z piwem. W szkole dobrze się uczyła, aczkolwiek nikt jej nie lubił. Ma jedną, góra dwie koleżanki, nie posiada stałego partnera. Jest mimozowata, bezbarwna i nie posiada własnego zdania. To kobieta mgła, niby jest, ale gdyby się rozpłynęła, nikt by tego nie zauważył. Pochodzi z porządnej, tradycjonalnej rodziny i lubi koty. Często mówi sama do siebie, ma lekką nadwagę i krzywe nogi. Nie głosuje w wyborach, bo nie wie, na kogo, nie chodzi do kina, bo nie może się zdecydować, na jaki film. Jej życie składa się z przypadków, za które odpowiedzialność uwielbia zrzucać na innych.

Zalety: Zazwyczaj jest osobą o dobrym sercu, lubi pomagać i jednocześnie pozostawać w ukryciu. Jeśli powierzysz jej jakiś sekret, możesz być pewien, że go dochowa.
Wady: Nie doradzi Ci w żadnej sprawie, bo nigdy nie może zdecydować się na odpowiedź, w towarzystwie szału z nią nie zrobisz, bo nie emitują już programu "Łabędziem być".



Tak wiem, nie miałam dla nas litości drogie panie, ale czasami to nie tylko można, ale i wręcz trzeba :) Mam nadzieję, że poprawiłam wam humor. Jak podobają Ci się moje najgorsze typy kobiet?

poniedziałek, 1 lipca 2013

Kod Biblii - Michael Drosnin | Recenzja książki

Kod Biblii - Michael Drosnin | Recenzja książki
Ludzie, którzy rozszyfrowali biblijny kod. Szczęśliwcy, czy sprawcy naszego końca?

Od kilku już lat jestem fanką wszelkich teorii spiskowych i niewyjaśnionych zjawisk. Szczególnie interesują mnie aspekty religijne i ewolucyjne. Mogę śmiało stwierdzić, że niespokojny ze mnie duch, taki, co to zawsze szuka dziury w całym. Sięgając po książkę "Kod Biblii" również takiej dziury szukałam. Ciekawiło mnie co też może być w niej ukryte, a fakty, jakie poznałam przeszły moje najśmielsze oczekiwania...

Kod Biblii

Kod Biblii - Michael Drosnin

Wydawnictwo: W.A.B

Kiedy bierzemy do ręki Kod Biblii okładka nie wprawia nas w zachwyt. Śmiem twierdzić, że jest niewspółmiernie "skandaliczna" do właściwej treści książki a pisząc skandaliczna nie mam bynajmniej na myśli przekłamania, czy pseudonaukowości. Kod Biblii istnieje, jest potwierdzonym faktem i choć wielu próbowało jego istnieniu zaprzeczyć, w końcu musieli podkulić ogony i przyznać, że się mylili.

Czym jest Kod Biblii? Wydawać by się mogło, że to domniemanie na temat sensu najpopularniejszej na świecie księgi, ale rzeczywistość wygląda inaczej. Michael Drosnin i naukowcy, którzy przez kilka lat pracowali wraz z nim na biblijnym tekstem orzekli, że zawiera on zakodowaną, zamkniętą w tzw. zamek czasowy historię naszej cywilizacji. Wszystkie najważniejsze wydarzenia, daty, nazwiska i miejsca, jakie znamy z kart historii. Na pierwszy rzut ona wydaje się to nieprawdopodobne.
Przyzwyczailiśmy się myśleć, że Biblia jest książką. Teraz wiemy, że ma ona również inne oblicze - jest jednocześnie programem komputerowym. To nie tylko tekst, który Rips wpisał do komputera, lecz coś, czemu autor nadał interaktywny charakter i co ulega ciągłym zmianom. Kod Biblii może być zaprojektowany tak, by dało się go odczytać stopniowo, w zależności od stopnia rozwoju technologii. W ten sposób tekst może kryć zestawy informacji, przygotowane do odczytania, każdy we właściwym czasie.
I nikt nie potrafi wytłumaczyć jak ten szyfr został ułożony, każdy matematyk czy fizyk, który zapoznaje się z kodem, przyznaje, iż nawet najszybszy i najpojemniejszy komputer, jaki istnieje w dzisiejszym świecie ani wszystkie superkomputery Cray z Pentagonu razem wzięte, ani wszystkie main-frame z IBM, ani nawet wszystkie komputery świata, połączone w jedną olbrzymią sieć nie zdołałyby stworzyć tak perfekcyjnej łamigłówki, jak powstała 3000 lat temu.

Coś lub ktoś zapisało nasze dzieje w kodzie Biblii

Współpracownik Drosnina, Rips, mówi, że nie ma pojęcia jaki rozum mógłby ułożyć kod Biblii. Sam Drosnin wzbrania się od nazwania jej autora Bogiem, ale przyznaje, że szyfr, jaki zawiera Biblia został stworzony przez superumysł, byt, który przewyższa nas na wszelkich poziomach rozwoju i co najważniejsze wie wszystko o naszej przyszłości. Dzięki programowi komputerowemu badacze zdołali rozszyfrować zapis, który mówi o atakach terrorystycznych, sytuacji politycznej w Izraelu, życiu amerykańskich prezyfentów i wielu innych kwestiach. Z informacjami tymi udali się do izraelskich władz a Szimon Peres spytał tylko, czy można w jakiś sposób zapobiec wydarzeniom, które przepowiada biblijny kod.

Biblia w pierwowzorze zapisana jest w języku hebrajskim a programy, które wykorzystano do jej rozszyfrowania wykorzystywały zaawansowane modele matematyczne, na podstawie których naukowcy poznali zdarzenia, które mają nastąpić w niedalekiej przyszłości i o zgrozo okazało się, że zdarzenia te zaistniały jako fakty w takiej samej postaci, w jakiej są zapisane w Biblii. Oznacza to, że jakiś byt, wszechwiedząca istota zna naszą przyszłość w każdym najmniejszym detalu, ale co udowodnił Drosnin i jego współpracownicy, pozostawia nam wolną wolę i możliwość zmianę biegu wydarzeń.

Światłe umysły,  które badały kod Biblii twierdzą jednogłośnie - to ostateczne potwierdzenie istnienia Boga. Nikt ani nic innego nie byłoby zdolne 3000 lat temu przepowiedzieć i spisać dzieje całej ludzkości i umieścić je w liczącym nieco ponad 300 000 słów tekście. Biblia zawiera wszystko, daje ostrzeżenia i  niestety mówi o zbliżającym się Armagedonie, który my ludzie, możemy przesunąć w czasie, jeśli będziemy tego chcieli.

Świetna książka dla tych, którzy kochają nieznane

Kod czyta się lekko, ale mnie osobiście denerwowały liczne powtórzenia. To książka typowo naukowo-dziennikarska, trudno opisać ją w jednej krótkiej recenzji. Mimo, iż nie zawiera zbyt wiele treści, historia w niej przedstawiona nie daje się jasno  i dokładnie sprecyzować. Może się wydawać, że to domniemania, mistyfikacja, ale niestety nie, niezaprzeczalną autentyczność kodu potwierdzają wszyscy, którzy mieli z nim jakąkolwiek styczność. Szczerze mówiąc aż włos się jeży, gdy czyta się relacje ludzi, którzy najwyraźniej dotarli do największej tajemnicy wszechczasów.

W istnienie Boga wiedzę, może nie takiego, jakiego kreuje kościół katolicki, ale wierzę i co najbardziej przerażające ten Bóg, daje w Biblii jasno do zrozumienia, że z momentem, w którym ludzie zaczną poznawać najbardziej tajną ze wszystkich ksiąg, zacznie się początek końca. Przepowiadany w 2012 roku koniec świata mamy co prawda za sobą, ale wizja zagłady jakoś dziwnie pozostaje w ludzkiej świadomości.

Nie opiszę wam tej książki, nie da się tego zrobić, a ja nie mam wystarczająco chłodnego umysłu, żeby próbować się za to zabrać. Pokazać mogę jedynie jedną z ilustracji obrazujących sposób odczytania kodu (jakich zresztą w książce jest bardzo wiele):

Odczyt kodu Biblii

W tym miejscu nie pozostaje mi już nic innego jak tylko gorąco polecić wam zapoznanie się z książką "Kod Biblii". Zapewniam, że zmieni ona wasze postrzeganie pewnych spraw i na długo nie pozwoli o sobie zapomnieć.

czwartek, 27 czerwca 2013

Liebster Blog Award i wyniki konkursu

Liebster Blog Award i wyniki konkursu
Kilka dni temu zostałam nominowana przez Julię z bloga In corner with book do Liebster Blog Award. Na początku nie wiedziałam w ogóle o co w tym wszystkim chodzi, ale sprawa bardzo szybko się wyjaśniła.
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów  więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
Liebster Blog Award

1. Najlepsza książka jaką  kiedykolwiek przeczytałaś to?
Z pewnością Hobbit Tolkiena. To od tej książki zaczęła się cała moja przygoda z czytelnictwem i pisaniem. Jakoś szczególnie ta książka zapadła mi w pamięć i może nie dlatego, że uważam ją za najlepszą, tylko zwyczajnie mam do niej ogromny sentyment.
2. Który przedmiot w szkole najbardziej lubiłaś a który najmniej?
Nienawidziłam matematyki, mam umysł humanistyczny i wszystko, co związane z liczbami omijam szerokim łukiem. Lubiłam natomiast biologię, pisałam z niej maturę i mogę uznać, że to był mój ulubiony przedmiot.
3. Czy masz przyjaciela, ale takiego z prawdziwego zdarzenia, takiego od serca?
Z przyjaciółmi bywa różnie, czasami w ciągu życia się zmieniają, ale mogę powiedzieć, że tak są tacy ludzie...
4. Gdzie chciałabyś kiedyś pojechać?
Marzę o wycieczce do Egiptu i zwiedzeniu Doliny Królów.
5. Jakie 3 cechy najbardziej Cię denerwują u innych ludzi?
Rozwiązłość, nieszczerość, pozerstwo.
6. Jakie są Twoje zalety/umiejętności (wymień co najmniej 5)?
- dobre oko w strzelaniu
- ładne oczy
- cięty język
- umiejętność słuchania
- umiejętność manipulowania energiami
7. Gdybyś wygrała 1000000 zł co byś z nimi zrobiła?
Najpierw upiłabym się ze znajomymi do nieprzytomności i zabalowała na jakiejś tropikalnej wyspie, a jeśli coś by zostało, to zastanawiałabym się co zrobić z resztą, po wyleczeniu kaca :))
8. Jakie książki najchętniej czytasz?
Ezoteryczne, poradniki, biografie i horrory.
9. Z jakich powodów zdecydowałaś się założyć bloga?
Lubię czytać, pomyślałam więc, że jeśli moje doświadczenia z książkami będą w stanie pomóc komuś w dokonaniu wyboru lub naprowadzić na pozycję warte uwagi, to jest sens, żeby swój własny kawałek sieci posiadać. Zresztą nigdy się nad tym jakoś szczególnie nie zastanawiałam.
10. Twoje największe lęki to...?
Powiedzmy, że wszelakie żaby, robale itp.
11. Twoi ulubieni aktorzy to...?
Ciężko stwierdzić,bardzo podoba mi się aktor, który gra przystojniaka w komedii "Kocha, lubi, szanuje". Jeśli chodzi o aktorkę nic nie przychodzi mi w tej chwili do głowy.

Do zabawy nominuję następujące blogi:
 
http://booksloovers13xd.blogspot.com/
http://czytajmyksiazki.blogspot.com/
http://czytelniaa.blogspot.com/
http://nieczytam.blogspot.com/
http://ksiazki-legera.blogspot.com/
http://kinga42.blogspot.com/
http://mipropiabiblioteca.blogspot.com/
http://ksiazki-sardegny.blogspot.com/
http://book-and-cooking.blogspot.com/
http://alone-with-books.blogspot.com/
http://zaczarowane-strony.blogspot.com/

Oto pytania dla nominowanych blogów:
1. Gdybyś miał/a zrobić coś szalonego przed śmiercią, co by to było?
2. Najgorsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałeś/aś?
3. Wymień 3 osoby które według Ciebie są wzorem do naśladowania?
4. Kiedy czytam książkę to.... (dokończ zdanie).
5. Mój blog jest dla mnie... (dokończ zdanie).
6. Jak brzmiała Twoja szkolna ksywa?
7. Gdybyś mógł zaplanować następne 10 lat swojego życia jakby one wyglądały?
8. Co robiłbyś/robiłabyś gdyby nie wynaleziono internetu?
9. Czy oprócz czytania książek masz jakieś inne hobby?
10. Jestem... (opisz siebie w dwóch zdaniach).
11. Co sądzisz o zabawie Liebster Blog Award?

Zapraszam do zabawy nominowane przeze mnie blogi, a osobom, które wzięły udział w moim konkursie ogłaszam, że zwycięzcą została: Marcela Pomper

Marcelo skontaktuje się z Tobą e-mailowo i za jakiś czas w Twoje ręce powędrują dwie książki, które można było wygrać w moim konkursie.


niedziela, 23 czerwca 2013

Rozmowy z Bogiem. Ksiega pierwsza - Neale Donald Walsch | Recenzja książki

Rozmowy z Bogiem. Ksiega pierwsza - Neale Donald Walsch | Recenzja książki
Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś mógł porozmawiać z Bogiem?

Wszystkie trzy księgi Rozmów z Bogiem posiadam już od dawna. Nigdy jednak nie miałam czasu, aby się nimi bliżej zając, teraz wiem, że czas ten nadszedł w najbardziej odpowiednim momencie. Nie bez kozery mówi się, że mistrz przychodzi wtedy, kiedy uczeń jest gotowy. Książka "Rozmowy z Bogiem" trafiła do mnie wtedy, kiedy trzeba.

Rozmowy z Bogiem

Rozmowy z Bogiem - Neale Donald Walsch

Wydawnictwo: Limbus
Stron: 272

Trudno wprost uwierzyć, że autor książki miał możliwość bezpośredniej rozmowy z Bogiem, choć jak twierdzi jest to całkowita prawda. Walsch przez wiele lat swojego życia szukał odpowiedzi na nurtujące go pytania i prosił Boga, aby ten odkrył przed nim rąbek swojej tajemnicy. Życie Walscha się waliło, stracił pracę a dotychczasowe starania zdawały się nie przynosić żadnych efektów. Postanowił zwrócić się do Boga w formie listu, spytać go o pewne rzeczy i... za sprawą automatycznego pisma otrzymał od Boga odpowiedź. Najwyższy odpowiedział na wszystkie jego pytania, wyjaśnił wiele spraw związanych z sensem naszego życia i drogą, która nas czeka.

 
Jedni wierzą, że Walsch rozmawiał z Bogiem, inni kategorycznie zaprzeczają takiej możliwości. Sprawa wydaje się być nierozstrzygnięta, a każdy czytelnik we własnym mniemaniu musi zdecydować, czy wierzy, że słowa, które do niego docierają pochodzą od samego Boga. Ja osobiście chce w to wierzyć, gdyż koncepcja zawarta w Rozmowach z Bogiem jest spójna, przejrzysta i całkowicie odpowiada mojemu światopoglądowi i sposobi, w jaki postrzegam religię. Co prawda treść książki może wydawać się bluźniercza, zważywszy na fakt, iż Bóg twierdzi, że nie obowiązują nas żadne zasady, niczego nie musimy. Możemy tylko chcieć, a pojęcia dobra i zła jako takich, nie istnieją.

Bóg tłumaczy Walschowi, że stworzył nas po to, by doświadczyć własnej boskości, bo jak inaczej Bóg może zrozumieć swoją boskość jak nie poprzez doświadczanie stworzenia i miłości? To samo tyczy się nas, ludzi, którzy ponoć również jesteśmy bogami. Takimi małymi, mikrobogami własnego świata, a wolna wola dana nam przez Boga może zostać przez nas wykorzystana w każdy sposób, jaki przyjdzie nam do głowy.
W rzeczywistości boskiej nie ma żadnych nakazów ani zakazów. Rób to, na co masz ochotę. To, co Ciebie wyraża, co coraz wspanialej przedstawia Twoją Jaźń. Jeśli chcesz się zadręczać, to się zadręczaj. Ale nie osądzaj, ani też nie potępiaj, gdyż nie wiesz, dlaczego coś się zdarza ani czemu służy. I zapamiętaj: to, co potępiasz, kiedyś potępi Ciebie, a co osądzasz, tym się kiedyś staniesz.

Bezpośrednia rozmowa z Bogiem

Czytając "Rozmowy z Bogiem" mamy wrażenie, że sami z nim rozmawiamy. Że to my, a nie autor zadajemy pytania. To umiejscowienie nas w roli bożego rozmówcy nie jest trudne, gdyż pytania jakie padają w książce są odwiecznym niewiadomymi, jakie chciałby poznać każdy człowiek. Co dziwne, Bóg nie mówi w sposób doniosły, nie bije od niego żaden wzniosły majestat. Wyraża się swobodnie, niejednokrotnie żartuje i jak sam mówi, ma do tego prawo, przecież to on wymyślił humor.

Książka ta z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, wielu ludzi może poczuć się zniesmaczonych lub zawiedzionych wizją Boga, która jest w niej przedstawiona, ale jeśli o mnie chodzi jestem w pełni usatysfakcjonowana. To, co zostało mi przedstawione przyjmuje z radością i pragnę wzniecić w sobie wiarę, że tak właśnie nasze życie wygląda, a Bóg, ten, którego religie przedstawiają jako surowego, karcącego stwórcę, w rzeczywistości jest czymś całkiem innym. Czytając nie da się odrzucić od siebie wrażenia, że te słowa rzeczywiście pochodzą do Boga.
Nie ma na świecie ofiar ani oprawców. Ani też nie godzą w ciebie wybory dokonane przez innych. Na pewnym poziomie świadomości wszyscy wspólnie powołaliście do istnienia to, czego nie znosicie - a stworzywszy ową rzecz, tak jakbyście ją wybrali.
Są tacy, którzy mówią, że dałem wam wolną wolę, mimo to ci sami ludzie twierdzą, że jeśli nie będziecie Mi posłuszni, poślę was do piekła. Gdzie tu wolna wola? To kpina z Boga - i przekreślanie zarazem możliwości wytworzenia między nami jakiegokolwiek prawdziwego związku.
Rozmów z Bogiem nie da się streścić, nie da się ich też ocenić z żaden sposób. Ten dialog nie podlega ocenie. Jego po prostu  trzeba przeczytać. Przeczytać i postarać się zrozumieć, nawet, jeśli łzy będą nam się cisnąć do oczu. Ja przeczytałam i jestem o tego czasu jakby szczęśliwsza. Zaczynam już drugi tom, chce dalej rozmawiać z Bogiem... kimkolwiek on jest.

Tym, którzy nie czytali, gorąco polecam, a tych którzy czytali zapraszam do podzielenia się opinią o książce.

czwartek, 20 czerwca 2013

Najgorsze typy facetów. Mężczyzno nie czytaj tego!

Najgorsze typy facetów. Mężczyzno nie czytaj tego!
Lubię sobie czasem coś skrobnąć, wiadomo, nie zawsze musi być to recenzja, a że pisać i wymyślać lubię bardzo, to stworzyłam jakiś czas temu spis najgorszych męskich typów. Początkowo umieściłam go na moim ulubionym forum, a dziś chce pokazać go wam. Jest to raczej taki humorystyczny felieton, baaardzo z przymrużeniem oka. Jeśli chcesz poznać najgorsze typy facetów. Zapraszam do czytania.

Najgorsze typy facetów


Przedstawiam wam zatem najgorsze typy mężczyzn!

Facet Super Macho - najlepszy, najsilniejszy i najbardziej przebiegły samiec alfa w grupie (i nie ważne z kogo składa się ta grupa). Nie znosi sprzeciwu, to on jest panem i władcą na krańcu świata. Nie potrzebuje od nikogo pomocy, nie przyznaje się do swoich słabości. Nie spotkasz go w kinie zalewającego się rzewnymi łzami na komedii romantycznej, ten typ upodobał sobie siłownię. To miejsce jest jego terytorium i gdyby mógł, oznaczyłby je w odpowiedni sposób.
Minusy: Facet super macho nie przyniesie Ci kwiatków, nie założy różowej koszulki, nawet gdybyś go o to błagała. Nie pobawi się z Twoim yorkiem ani nie wyprowadzi go na spacer.
Plusy: W jego obecności nie stanie Ci się krzywda. Macho jest gotowy w każdej chwili uderzyć do ataku i pokonać każda przeszkodę stojącą Ci na drodze. W wolnych chwilach możesz pozachwycać się jego mięśniami i udawać bezradną istotkę potrzebującą pomocy przy zmianie koła w samochodzie.

Facet Piotruś Pan - nie słucha, nie rozumie, co do niego mówisz, nie wie co to dorosłość i odpowiedzialność. Najchętniej wstawałby o 12:00, zjadał przygotowane przez Ciebie wcześniej śniadanie i zasiadł na długie godziny przed Xboxem. Piotruś Pan nie czuje potrzeby zarabiania pieniędzy, sprzątania, prasowania i wynoszenia śmieci. Najbardziej w świecie pragnąłby, aby te czynności na zawsze zostały mu darowane. Piotruś Pan jest lekkomyślny, dziecinny i ma gdzieś zasady, które próbujesz mu wpoić.
Minusy: Ty pierzesz, gotujesz, sprzątasz i opiekujesz się fantazyjną postacią, to chyba wystarczy.
Plusy: W każdej chwili masz dostęp do najnowszych kreskówek i gier. W waszym salonie możesz poczuć się jak na torze przeszkód (tylko wyobraź sobie te emocje związane z omijaniem jego brudnych skarpetek i opakowań po pizzy).

Facet Laleczka - ma więcej ubrań i kosmetyków niż Ty. W łazience spędza każdą wolną chwilę. Jest obyty z najnowszymi trendami zarówno w modzie, jak i w uczesaniu. Popuszcza na samą myśl o nowej innowacyjnej odżywce do włosów. Piłuje paznokcie czekając na autobus, nakłada make-up i wzdycha do swojego odbicia w lustrze. Uważa się za najprzystojniejszego i najbardziej eleganckiego faceta na świecie.
Minusy: Kiedy wychodzicie gdzieś razem, trudno odróżnić, kto w tym związku nosi spodnie, a kto regularnie poprawia balejaż. Łazienka w waszym domu jest na stałe okupowana przez Pana idealnego, przez co Ty z dnia na dzień wyglądasz coraz gorzej i masz ochotę rzucać się z mostu.
Plusy: Masz własną drogerię, nigdy niczego Ci nie braknie, on kupuje wszystko, więc zawsze znajdziesz coś dla siebie.

Facet Foch - wiecznie obrażony, zdegustowany i zły. Nigdy nie wiesz, czym możesz go śmiertelnie urazić. Facet Foch uważa, że każda osoba wyrażająca inne poglądy jest do niego wrogo nastawiona i zasługuje na "olanie". Nigdy nie wytłumaczy Ci, co tym razem go uraziło. Chodzi nadąsany i nikt pod słońcem nie wie z jakiej przyczyny.
Minusy: Nie masz z kim porozmawiać, w odwecie wynosisz się na noc na kanapę. Nie ma Ci kto pomóc, bo do Pana Focha strach się odezwać (czyt. radź sobie kobieto sama).
Plusy: W końcu masz święty spokój, nikt nie zrzędzi Ci nad uchem, a czas zaoszczędzony na rozmowach z Panem Fochem wykorzystujesz na spotkanie z przyjaciółkami.

Facet Synek Mamusi - nic nieumiejący, wiecznie nieporadny. Matka jest nieodłączną częścią jego życia, bez niej zginąłby w tej dżungli, którą my nazywamy życiem. Mami synek nie wyobraża sobie życia bez kobiecej pomocy. Wszystko musi mieć wcześniej przygotowane, trzeba mu wytrzeć buzię po jedzeniu i ponosić go, żeby mu się odbiło (niejednokrotnie w późniejszym życiu odbija mu nawet bez noszenia :)). Ten facet jest niczym dziecko zgubione we mgle, przed niebezpieczeństwem chroni go wyłącznie spódnica matki. Po osiągnięciu dorosłości poszukuje kobiety, która zaopiekuje się nim i obdarzy go matczyną miłością. Ich relacje będą raczej rodzinne, a nie zmysłowe.
Minusy: Masz w domu duże dziecko, wiecznie płaczące i nieustannie potrzebujące Twojej pomocy. Masz dosyć siedzenia przy jego łóżku, kiedy ma grypę i wysilania się na obiadki, przypominające smakiem te, które jadł w dzieciństwie.
Plusy: Posiadasz żywą maskotkę, możesz spełniać się macierzyńsko, nawet nie posiadając dzieci.

Facet Ciepłe Kluchy - dobroć i spokój wylewa się z niego, aż do obrzydzenia. Ten facet nigdy nie postawi na swoim, nie ma własnego zdania i chętniej korzysta z mentalności stada. Nigdy nikomu nie powie złego słowa ani nie użyje przemocy. W waszym związku poważne decyzje będą należały do Ciebie. Ciepłe Kluchy nie wychodzą na towarzyskie imprezy, ten facet nie lubi tłumów i chaosu, to go onieśmiela. Najlepiej czuje się w gronie sprawdzonych przyjaciół. Jest lubiany, ale często też po cichu wyśmiewany. Facet Ciepłe Kluchy muchy by nie skrzywdził, łatwo możesz go zawstydzić. Jeśli poczuje, że chcesz nad nim dominować, wycofa się z rozmowy i ucieknie w strefę swojego komfortu.
Minusy: Człowiek mimoza - niby żyje, ale co do tego pewności nigdy nie ma. Mdły, niewyraźny, bez szczególnych charakterystycznych cech osobowości. Często też nieatrakcyjny fizycznie.
Plusy: Możesz na niego liczyć, to chodząca Matka Teresa. Pomoże Ci w potrzebie, jeśli tylko będzie umiał. Świetny materiał na przyjaciela (na partnera nie).

Myślisz, że tu już wszystkie, najgorsze typy mężczyzn? Oj nie, są jeszcze...

Facet Niepoprawny Romantyk - ciągle beczy, wzrusza go wszystko i wszyscy. Trudno mu zapanować nad emocjami, bo cały czas chodzi z głową w chmurach. Cały czas może przynosić Ci kwiaty i piać rzewne serenady pod Twoim oknem. Jest roztkliwiony aż do przesady i wymaga tego od wszystkich wokoło. Niepoprawny romantyk to patentowana słabizna, facet cień, którego dostrzeżesz, a raczej usłyszysz, kiedy szlocha, zaczytując się Harlequinem. Zakochuje się bardzo szybko i sądzi, że to uczucie będzie trwało już wiecznie. Tych Pań "właściwych" miał już w życiu setki, ale żadna nie zabawiła na dłużej.
Minusy: Bardzo często masz ochotę zdjąć kapcia i zdzielić mu nim przez łeb. Denerwuje Cię wystrój jego (tudzież waszego) mieszkania. Tylu serduszek, czerwonych świeczek i plakatów z Titanica nie wiedziałaś nigdy w życiu.
Plusy: Czasami może dać Ci chwile, których nie zaznasz spędzając czas z Panem Super Macho, ani Piotrusiem Panem.

Facet Szambiarka - higiena osobista nie widnieje na liście jego życiowych priorytetów. Wychodzi z założenia, że skoro w średniowieczu ludzie się nie myli i nasz gatunek nie wymarł, to i teraz to się nie stanie. Faceta Szambiarkę rozpoznasz bardzo szybko po dość charakterystycznych cechach: brudne wymiętolone ubranie, zaniedbane włosy i dłonie, buty wyglądające niczym z westernu (kurz i kupy z dzikiej prerii). Ten facet uważa, że jedyne niezbędne mu "kosmetyki", to mydło i pasta do zębów (ale też nie za często, bo częste mycie skraca życie). To typ, którego wyczujesz na kilometr i z pewnością nie zachwycisz się tym zapachem.
Minusy: Nawet gdyby był najinteligentniejszym i najukochańszym przedstawicielem męskiej rasy, trudno z nim wytrzymać.
Plusy: Nikt nie zarzuci mu metroseksualności.

Podobało się? Najgorsze typy facetów, które przestawiłam, to nie wymysł, to realia. :) Jeżeli chcesz poznać ich damskie odpowiedniki, zapraszam na: Najgorsze typy kobiet.
Copyright © Literutopia , Blogger